Czym jest toksyczny związek i jak go rozpoznać?
Decydując się na wspólne życie z drugą osobą zakładamy, że będzie ono szczęśliwe. Ale nie chodzi nam o szczęście w sensie braku jakichkolwiek kłopotów, czyli o życie usłane przysłowiowymi różami. Oczywiście, kłopotów sobie nie życzymy, ale myśląc o szczęściu u boku drugiej osoby mamy na myśli to, że będziemy czuli się przy niej szczęśliwi niezależnie od tego, co będzie się działo. Szczęśliwi oznacza w tym i nie tylko w tym wypadku ważni, docenieni, szanowani, wartościowi, swobodni, naturalni – słowem kochani. Bycie szczęśliwym w związku to poczucie, że przy danej osobie jest nam dobrze, że wspiera nas i zawsze jest po naszej stronie. Rozumie, a w każdym razie stara się to robić.
Na szczęście we dwoje składa się wiele czynników. Nie można całkowicie pominąć uwarunkowań zewnętrznych, takich jak sytuacja materialna, warunki bytowe itp. Istotę szczęścia we dwoje stanowi poczucie szczęścia w relacji z daną osobą, płynące z tego jak odnosi się do nas, jak traktuje każdego dnia i jaki klimat emocjonalny wytwarza wokół siebie. Z ust wielu ludzi można usłyszeć wyznanie, że byli o wiele szczęśliwsi na początku wspólnej drogi nie mając nic niż w momencie, gdy osiągnęli wszystko o czym marzyli. Spełnione marzenia nie zastąpiły utraconego szczęścia płynącego z faktu, że są razem. Szczęście to w naturalny sposób zmienia się z upływem czasu. Rzadko bywa tak, że wieloletni partnerzy fascynują się i zachwycają sobą tak samo jak w dniu ślubu. Dojrzałe szczęście w związku to relacja oparta na intymności, zaufaniu, przyjaźni, przywiązaniu i zaangażowaniu. Czymś zupełnie innym są toksyczne związki. To relacje, które zamiast budować, wzmacniać i zasilać, stopniowo wyniszczają, rujnują poczucie własnej wartości, odrębności i indywidualności.

Cechy toksycznego związku
Niezdrowa rezygnacja
Życie we dwoje polega m.in. na umiejętności rezygnacji z czegoś na rzecz kochanej osoby. W zdrowym związku partnerzy wzajemnie rezygnują z różnych rzeczy dla dobra ogólnego. Robią to wtedy, gdy jest taka konieczność. No właśnie: robią oboje, a nie jedno z nich. W związku toksycznym obowiązek rezygnacji z siebie spoczywa tylko na jednej osobie. Niezależnie od sytuacji, to ta osoba nakłaniana jest do zrezygnowania z czegoś na rzecz partnera. Najpierw jest nakłaniana, a potem rezygnuje sama, nie dając dojść do głosu swoim potrzebom. Toksyczna relacja to taka, w której jedno rezygnuje ze wszystkiego na rzecz drugiego i uważane jest to za normę.
Niezdrowa krytyka
Żyjąc razem przez wiele lat, partnerzy krytykują się nawzajem. Robią to w różnych sytuacjach, czasami raniąc się przy tym niechcący. W zdrowym związku wzajemna krytyka pojawia się od czasu do czasu. W związku toksycznym jest najczęstszym sposobem komunikowania się partnerów. Ciągła, ale wzajemna krytyka może być objawem wypalenia się uczuć i wzajemnego zmęczenia sobą. Wiele par odzywa się do siebie tylko wtedy, gdy chce zwrócić uwagę partnerowi, że coś robi nie tak. Toksyczna relacja to taka, w której partnerzy krytykują się nawzajem po to by sobie dopiec lub taka, w której jeden jest cały czas krytykowany przez drugiego. Wiadomo, że wszystko robi źle, że jest do niczego i przekonanie to jest normą. Krytykowany partner nie broni się i nie sprzeciwia – przyjmuje na siebie rolę tego gorszego, mniej wartościowego i zasługującego na krytykę.

Niezdrowy podział praw i obowiązków
Związek, to prawa i obowiązki obojga partnerów. W zdrowej relacji obie strony mają prawo do przyjemności, rozwijania pasji i zainteresowań, kontaktów z przyjaciółmi i podejmowania autonomicznych decyzji. Bycie razem – zwłaszcza w rodzinie łączy się również z pewnymi obowiązkami. Trzeba utrzymywać dom, dbać o dzieci itd. W związku toksycznym jedna strona ma głównie prawa, druga obowiązki. Jedno z partnerów realizuje się jak tylko chce, od drugiego wymaga się poświęcenia.
Niezdrowy podział ważności
Żyjąc w związku partnerskim chcemy być ważni dla drugiej osoby. To jeden z warunków poczucia szczęścia i zadowolenia w relacji z drugim człowiekiem. W zdrowym związku partnerzy nawzajem obdarzają się uwagą. Z zainteresowaniem słuchają tego, co drugi ma do powiedzenia. Liczą się z jego opiniami, potrzebami i pragnieniami. W związku toksycznym ważna jest tylko jedna strona lub nikt nie jest ważny dla nikogo. W wariancie pierwszym racje ma zawsze ten ważniejszy, ten mniej ważny żyje w cieniu i nie próbuje tego zmienić. Realizowane są tylko potrzeby ważnego partnera. Z potrzebami drugiego nikt się nie liczy. W wariancie drugim nikt nikogo nie słucha, partnerzy żyją obok siebie lub cały czas walczą ze sobą o lepsze.

Niezdrowa kontrola
Zdrowy związek opiera się m.in. na zaufaniu. Ufający sobie partnerzy nie kontrolują się nawzajem i nie sprawdzają. W związku toksycznym u jednego lub obojga partnerów występuje nadmierna potrzeba kontrolowania innych. Potrzeba ta wyraża się w ciągłym sprawdzaniu gdzie partner jest i co robi; w upewnianiu się czy mówi prawdę. Nadmierna kontrola, to także narzucanie partnerowi swojego sposobu wykonywania różnych rzeczy. W zdrowym związku kontroli ze strony partnera praktycznie się nie odczuwa. Jeśli o coś pyta, to z zainteresowania i troski. W związku toksycznym jedno wciąż przesłuchuje drugiego lub robią to nawzajem.
Po czym rozpoznać, że żyjemy w toksycznym związku?
Złe samopoczucie
Toksyczny związek to taki, w którym cały czas czujemy się źle i nie umiemy powiedzieć dlaczego tak się dzieje. Oznaką życia w toksycznej relacji z partnerem i nie tylko jest przede wszystkim przygnębienie, brak nadziei na przyszłość, brak swobody i radości. Najkrócej mówiąc nie cieszymy się z niczego i nic nie jawi się nam jako pozytywne, miłe i pociągające.
Złe postrzeganie siebie
Toksyczny związek obraca się przeciwko nam. Pod wpływem toksycznej relacji przestajemy wierzyć w siebie i swoje możliwości. Co więcej, czujemy się winni za wszystko, co poszło nie tak. Zapominamy o sobie, pomijamy siebie, porzucamy własne zainteresowania i pasje.

Niepokojące zmiany
Pod wpływem toksycznej relacji dokonują się znaczne zmiany w psychice. Osoby żyjące wiele lat w takich związkach nie poznają samych siebie. Zmieniły się i trudno im uwierzyć, że tak się stało. Były aktywne, głośne, radosne i zdecydowane, a stały się bierne, ciche, smutne i obojętne na wszystko. Toksyczny związek to swoiste pranie mózgu, które stopniowo wyniszcza i rujnuje od środka.
Czy z toksycznego związku można się wyzwolić?
Oczywiście można, ale jest to trudne, chociażby ze względu na to, że własny związek trudno jest zobaczyć obiektywnie i uświadomić sobie jego toksyczność. Niezdrowy charakter związku trudno jest zobaczyć także dlatego, że toksyczne elementy nie pojawiają się z dnia na dzień. Narastają stopniowo i dostrzega się je dopiero wówczas, gdy wycofać się jest bardzo trudno. W pewnym sensie przyzwyczajamy się do życia w toksycznej relacji. Największa trudność w wyzwoleniu się z toksycznego związku bierze się z lęku przed zmianą lub podjęciem pracy nad uzdrowieniem relacji z partnerem. Mimo wszystko, tkwienie w toksycznym związku jest najgorszym wyjściem z sytuacji.
Autor: Małgorzata Gruszka psycholog
Przeczytaj również:
Szkodliwa rywalizacja w związku
Egoizm w związku
Z jakimi kobietami trudno jest żyć?
Ciche dni w związku